Jaaj.sk je nový FREE porovnávač produktov a cien. Budujeme AI alternatívu ku klasickým porovnávačom

Spúšťame databázu
Produkty • kategórie • porovnania

Soroczka

Soroczka Misterny, magiczny i literacki reportaż o przychodzeniu, odchodzeniu i życiu Angelika Kuźniak w poetycki i pełen wrażliwości sposób opisuje spotkanych na swojej drodze ludzi, którzy ze…

od 8 €
Výrobca
Wydawnictwo Literackie

Specifikacia Soroczka


Soroczka

Misterny, magiczny i literacki reportaż o przychodzeniu, odchodzeniu i życiu Angelika Kuźniak w poetycki i pełen wrażliwości sposób opisuje spotkanych na swojej drodze ludzi, którzy ze spokojem ducha i godnością oczekują na śmierć. Ten, który nosi maski. Ta, która tka.

Ludzie starsi, młodsi. Ta, która ubiera. Od dawna starannie obmyślają, w czym położą się do trumny, jaka ona będzie, kto przyjdzie ich pożegnać, co dostaną na ostatnią drogę.

Soroczka patrí medzi produkty, ktoré ponúkajú vyvážený pomer kvality a ceny. V hornej časti stránky nájdeš hlavný prehľad, nižšie podrobné vlastnosti a technické parametre.

Wyobrażając sobie własne odchodzenie, tak naprawdę opowiadają o życiu – doświadczeniach, które stały się ich udziałem, relacjach z sąsiadami, żywionych uczuciach, przekonaniach i o tym, w co wierzą. Historie kolejnych bohaterów autorka przeplata fragmentami Pieśni pustonocnych, przywołującymi na myśl obrzędy dziadów. Z opowieści Kuźniak wyłania się niezwykły obraz tego, jak na przestrzeni lat zmieniał się stosunek do śmierci.

Soroczka to poetycki Zapis socjologiczny – mądre, naturalistyczne i zarazem metafizyczne uchwycenie tego, co umyka w codziennym zgiełku spraw. Co tu dużo gadać: człowiek rodzi się na śmierć, a umiera na życie. Ale ten mój sen to nie była zmora.

Ja od samiutkiego początku wiedziałam, że ten sen był dla mnie, w sercu czułam. Nie tylko po wierzchu. Wyobraź sobie pani: śniłam ząb ułamany z krwią, wyplułam na rękę.

Pani mówi, straszne. Ano straszne. A szczególnie dla tych, co w sny wierzą.

A ja wierzę. Wierzę i już. Zły znak, pomyślałam.

Otwarłam oczy. Trzy razy w okno spoglądałam, żeby ten sen mnie odeszedł. Wstałam. Poszłam do studni nabrać wody, oporządziłam zwierzęta.

Byle czymś myśli zająć. Nic nie pomogło. Nie mogłam tego snu z siebie zrzucić.

Siedział we mnie jak drzazga. Aż do tamtego ranka. (fragment książki)

Top